SHR - Stable Hybrid Release. Pierwotnie inicjatywa społecznościowa, mająca na celu przeniesienie interfejsu 2007.2 (opartego na GTK+) na frameworkd (nowy stack do...
Ten wpis jest tłumaczeniem tekstu "SHR Settings" zamieszczonego na blogu SHR. W sumie nie wiem, po co o tym informuję, gdyż to i tak mój tekst ;)
Cześć! Nazywam...
Po ponad półrocznym użytkowaniu Openmoko Freerunner postanowiłem się z nim pożegnać. Od razu zaznaczę, że nie żałuje zakupu. Freerunner to naprawdę potężna platforma, znając jakiś jeżyk programowania można wykreować na prawdę ciekawe projekty. Pozbywam się GTA02 z takiego powodu, że oprogramowanie jest nie dopracowane. Uważałem, że wykładając nie mała kasę oprogramowanie będzie funkcjonalne i stabilne w podstawowych funkcjach jak telefonowanie, smsowanie. W obecnym czasie sytuacja się poprawiła, ale nadal jest dużo niedoróbek. Dlatego pozbywam się GTA02 i czekam z wielką nie cierpliwością na dopracowany framework oraz następce GTA02(może w przyszłym roku). Mam nadzieję, że osoba która ode mnie go kupiła wniesie więcej do projektu niż ja :P
Oczywiście następny telefon też będzie na Linuxie, ale już nieco dopracowany. Wczoraj poprzez Allegro zakupiłem HTC G1. Jak otrzymam telefon zrobię szybko kilka fotek G1 z GTA02, oraz opisze swoje wrażenia z użytkowania.
Od jakiegoś czasu przesiadłem się na SHR. Oto kilka uwag jakie mam do tej dystrybucji.
Niestety 'Stable Hybrid Release' w wersji unstable (Niestabilne stabilne wydanie hybrydowe :) ?) nie jest zbyt stabilne. W wersji...
Postanowiłem, że przechodzę na jakiś nowszy soft, który w przyszłośći może być podstawowym oprogrmowaniem na telefony Neo. Jako, że od pewnego czasu widać wzmożoną aktywność w ramach projektu SHR, postanowiłem, że i ja coś dopiszę :-)
Bardzo mi brakowało zmiany profili, wiadmo, że nie zawsze można mieć właczone dzwieki :-) Dlatego postanowiłem wykorzystac framework oraz fso-control i cos sklecić :-) Powstało to co widać na fotce nr. 3. Dodałem dwa buttony "milczy" oraz "ogólny". Nastepnym krokiem będzie dodanie obracania ekranu w landscape oraz zmiana tej brzydkiej tapety :-)
Kilka dni temu (tzn. w poniedziałek w zeszłym tygodniu) zrobiłem 'test' GPS. Muszę zaznaczyć że test był wykonany jednokrotnie (jak na razie) w serii 2.
Poprzedni model, który miałem był wyprodukowany przed "hardware fix" i łapał sygnał GPS bardzo wolno. Ok. 1 minuty...
EDIT:4 listopada na wiki openmoko.org udostepniono pierwsze obrazy Andoida dla Neo Freerunner!!
No cóż - telefon padł. Na początku nie chciał się włączyć. Po tygodniu (nie było mnie w Warszawie) - właśnie gdy wracałem mrugnął czerwoną diodą i dał się włączyć (LED było tym, co zachęciło mnie do spróbowania). Uznałem że to wina
Trochę to trwało, ale w końcu jest - mój pierwszy pełnokrwisty film. ;-)
Po pokazaniu FreeRunnera z zewnątrz oraz ocenie jego możliwości sprzętowych zapraszam na prezentację systemu który przychodzi zainstalowany na tym telefonie. Jest to Om 2007.2, druga w kolejności dystrybucja projektu OpenMoko. Nie jest już rozwijana przez główny zespół, ale nadal ma silne wsparcie społeczności i jest wystarczająco stabilna aby być używana jako podstawowy system przez dużą liczbę użytkowników. Wersja, którą opisuję, jest nadal dostępna na serwerze OpenMoko, można też znaleźć nieoficjalne buildy zmieniające wygląd oraz zainstalowane aplikacje.
Film trwa około 17 minut, pokazuję na nim w czasie rzeczywistym wszystko to, co przychodzi zainstalowane na FreeRunnerze. Więcej aplikacji jest dostępnych w Internecie w prywatnych repozytoriach. Miłego oglądania. :-)
Aha, uprzedzając ewentualne pytania - tak, system uruchamia się tak długo. Ludzie pracują nad skróceniem czasu bootowania, główną przyczyną jest wolny framebuffer - przewijanie konsoli bardzo wydłuża czas startu.
OpenMoko 2007.2 on FIC Neo FreeRunner from Maciej Delmanowski on Vimeo.
Vimeo trochę zmniejszyło jakość filmu, ale jest dostępny do ściągnięcia oryginalny materiał. Myślałem żeby zrobić z tego krótki cykl opisujący poszczególne dystrybucje, następna byłaby zapewne Qtopia firmy Trolltech. Co o tym myślicie?
To mój pierwszy projekt tego typu, parę rzeczy mógłbym zrobić lepiej… Na pewno następnym razem opiszę w punktach poszczególne elementy, które chciałbym pokazać - w paru miejscach nie wiedziałem dokładnie co chcę zrobić i są lekkie dłużyzny. Warto też pomyśleć o stabilniejszym podłożu i jakimś przymocowaniu telefonu, a także lepszym świetle.
Obraz nie jest kryształowy, robiłem ten film w domowych warunkach swoim Lumixem TZ3. Głos nagrywałem zwykłym mikrofonem noname podpiętym pod kartę dzwiękową w laptopie, dlatego słychać czasem trzaski; byłoby ich trochę więcej gdyby nie pomoc Lioriego - dzięki! :)
Jeśli ktoś miałby ochotę pomóc mi przy robieniu filmów i mieszka w okolicy Trójmiasta, zapraszam. Również jeśli chcielibyście zobaczyć FreeRunnera na żywo i wypróbować jego możliwości - możemy się umówić w Gdańsku w dogodnym terminie.
W poniedziałek (8 września) listonosz przyniósł zamówione poprzez kumulator.pl folie InvisibleShield firmy ZAGG. Folie zostały sprowadzone z USA. Zamówiłem 2 sztuki takiej foli, oczywiście na telefon Neo Freerunner.
Naklejenie foli nie sprawiło większych problemów. Postępowałem wg. instrukcji która jest wewnątrz opakowania foli. Folia po nałożeniu potrzebuje pewnego czasu aby sie dobrze ułożyć i przykleić. Według instrukcji to 12--24 godziny. Folia jak sama nazwa mówi jest niemal niewidoczna. Niestety nie sprawdzałem jej wytrzymałości, gdzyż jakoś żal jest mi ją masakrować. Zobaczymy jak sprawdzi sie w uzyciu codziennym.
Niestety według mnie folia nie nadaje się na ekrany dotykowe. Moim zdaniem folia jest mało śliska, i bardzo trudno jest skrolowac np. w książce kontaktów za pomoca palca, a dodając jeszcze do tego niedoskonałości softu, niemal nie realne ;) Możliwe, że to kwestia przyzwyczajenia. Zanim nałożyłem InvisibleShield posiadałem folię MyScreenProtector, którą samodzielnie się przycina do wielkości ekranu. Z tego co zaobserwowałem, nie miałem na niej problemów ze skrolowaniem, jak to jest obecnie na nowej foli. Postaram się przyzwyczaić, a jak się nie uda założe inna.
Welcome, and, again... Wszyscy wiemy, jaką grą jest Portal. Wszyscy też wiemy, że bardzo łatwo dostać na jej punkcie bzika ;] Zgodnie z zasadą "you just keep on trying till you run out of cake" postanowiłem uzewnętrznić swoje uczucia do Weighted Companion Cube w wyniku czego......
Nie wiem, czy inni mieli podobne doświadczenia z tymi foliami ale full-body dla OM nie są najlepsze. Płaskie powierzchnie łapią w miarę łatwo ale z okrągłości się 'nie dolepiają'. Również cienkie paski co sekundę się przekrzywiają gdy się 'wyciska' 'bąble'. Za to na ekran...
W poprzednim wpisie przedstawiłem Wam projekt OpenMoko oraz oparty na nim telefon - Neo FreeRunner opisując jego wygląd zewnętrzny. Tym razem czas na opis tego, co znajduje się w środku. Ten wpis będzie typowo techniczny i bez obrazków, więc jeśli nie interesują Cię takie sprawy, możesz go pominąć. :-)
Szybki rzut oka na specyfikację: na pokładzie FreeRunnera znajduje się procesor Samsung SC32442B (architektura ARMv4) taktowany zegarem 400 MHz. Do dyspozycji mamy 128 MB pamięci RAM. Karta graficzna to Smedia Glamo 3362, pozwalająca na odtwarzanie MPEG-4 w rozdzielczości 352×288 z prędkością 30 fps, przy 640×480 osiąga 12 fps. Pamięć masową zapewnia 256 MB dysk NAND flash, wbudowany w telefon, oraz możliwość włożenia dysku MicroSD o pojemności jak dotąd do 4 GB (SDHC). Dzwięk wydobywa się z karty dzwiękowej Wolfson Microelectronics WM8753. Z ciekawszych urządzeń - w telefon wbudowane są dwa akceleromety, w dolnej oraz górnej części obudowy, pozwalające na orientację w przestrzeni; mamy też wbudowany odbiornik AGPS. Na liście życzeń projektu OpenMoko pojawił się pomysł wstawienia do telefonu magnetometru (inaczej cyfrowego kompasu), co pozwoliłoby na możliwość szybkiego ustalania położenia i kierunku poruszania się, przynajmniej na powierzchni planety Ziemia. ;-)
Ale na razie dość suchych opisów, wszystko i tak jest dostępne na wiki projektu OpenMoko. Pokażę Wam zamiast tego zrzut kilku interesujących komend. Wszystkie informacje zebrałem na dystrybucji Debian GNU/Linux uruchomionej na FreeRunnerze (o czym później). Na początek klasyk, czyli cat /proc/cpuinfo:
Processor : ARM920T rev 0 (v4l) BogoMIPS : 199.47 Features : swp half thumb CPU implementer : 0x41 CPU architecture: 4T CPU variant : 0x1 CPU part : 0x920 CPU revision : 0 Cache type : write-back Cache clean : cp15 c7 ops Cache lockdown : format A Cache format : Harvard I size : 16384 I assoc : 64 I line length : 32 I sets : 8 D size : 16384 D assoc : 64 D line length : 32 D sets : 8 Hardware : GTA02 Revision : 0360 Serial : 0000000000000000
Jak widać, opisywany telefon ma po zaokrągleniu ~200 BogoMIPSów. Zgodnie z BogoMIPS Mini-HOWTO daje nam to prędkość na poziomie mniej-więcej Intel Pentium 100. Niestety, rzeczywistość nie jest aż tak różowa - w FreeRunnerze zastosowano procesor o architekturze ARM, poza tym brak mu FPU, co bardzo zmienia szybkość obliczeń w różnych sytuacjach.
Jedną z ciekawszych sytuacji tego typu jest czas szukania wszystkich liczb pierwszych przez które dzieli się dana liczba. Szukając informacji o FreeRunnerze w sieci trafiłem na łatwy do przeprowadzenia test wykorzystujący do tego celu komendę factor, obecną chyba w każdej implementacji Linuksa. FreeRunner w takim teście wypada dosyć blado:
freerunner:~# time factor $[65863223*65863159] 4337959928701457: 65863159 65863223 real 0m24.997s user 0m24.965s sys 0m0.015s
Brak FPU niestety daje się we znaki - FreeRunner nie przyda się tam, gdzie trzeba przeprowadzić dużo operacji na liczbach zmiennoprzecinkowych, jak łamanie szyfrów lub dużo grafiki 3D - chociaż, gdyby wykorzystać jakoś GPU karty graficznej… Cóż, zobaczymy w przyszłości, kiedy uda się uzyskać do niego pełen dostęp.
Czas na kolejną komendę, lshw, służącą do skanowania komputera i wyciągania informacji o jego poszczególnych składnikach (nadal na Debianie):
freerunner
description: Computer
width: 32 bits
*-core
description: Motherboard
physical id: 0
*-memory
description: System memory
physical id: 0
size: 123MiB
*-cpu
physical id: 1
bus info: cpu@0
*-network:0
description: Ethernet interface
physical id: 1
logical name: usb0
serial: xx:xx:xx:xx:xx:xx
capabilities: ethernet physical
configuration: broadcast=yes driver=ether driverversion=May Day 2005 firmware=s3c2410_udc ip=192.168.0.202 link=yes multicast=yes
*-network:1 DISABLED
description: Wireless interface
physical id: 2
logical name: eth0
serial: xx:xx:xx:xx:xx:xx
capabilities: ethernet physical wireless
configuration: broadcast=yes multicast=yes wireless=AR6000 802.11g
Daje to trochę informacji, ale coś jakby mało… Przynajmniej u mnie na laptopie jest tego dużo więcej. No to spróbujmy czegoś innego - hwinfo. Tym razem wyjście ma wielkość ~55 KB, dlatego nie wkleję go tu całego, tylko wystawię do ściągnięcia - zainteresowani znajdą tam całą informację o sprzęcie.
No to jedziemy dalej - postanowiłem sprawdzić jak system obciąża pamięć operacyjną i ile zostaje dla użytkownika. Na początek zedrzemy (prawie) wszystkie szaty i zobaczymy, ile minimalnie może zająć Linux. Poniżej wynik zatrzymania prawie wszystkich usług pod Debianem - drzewo prcesów uzyskane przy pomocy pstree:
init-+-dropbear---dropbear---bash---pstree
`-getty
dropbear to mały i lekki serwer/klient SSH2. Bez niego musiałbym zdać się na uruchomienie skryptu samodzielnie przez system - a na razie nie wiem jak to zrobić na czystym FreeRunnerze z wyłączonym atd oraz cron. :-) Więc zostawiłem go w pamięci, dzięki czemu mogę używać telefon przez SSH i połączenie sieciowe po USB. Oto, jak w takiej sytuacji wygląda wyjście komendy free:
total used free shared buffers cached Mem: 126204 66060 60144 0 2308 55884 -/+ buffers/cache: 7868 118336 Swap: 0 0 0
7 MB zajętej pamięci, w tym około 5 MB przez same wątki jądra. Ale nie ma się z czego cieszyć - w takim stanie telefon jest nieużywalny: nie działa ekran dotykowy (jesteśmy w konsoli tekstowej), nigdzie nie zadzwonimy a potencjalni rozmówcy usłyszą tylko informację o niedostępności telefonu (demony obsługi sieci GSM są wyłączone). A więc czy właśnie zamieniłem swój telefon w “cegłę”? Wcale nie - nadal mogę połączyć się przez SSH i uruchomić usługi ponownie. Jednak w ramach testu wykonam reboot i zobaczę, ile zajmuje Debian gotów do pracy.
Po uruchomieniu Debiana z uruchomionym frameworkiem FSO zajętość pamięci nie wygląda już tak pięknie. Na początek wyjście pstree:
init-+-apmd
|-dbus-daemon
|-dropbear---dropbear---bash---pstree
|-frameworkd
|-fso-gpsd
|-getty
|-gsm0710muxd
|-hcid
|-udevd
`-xinit-+-Xorg
`-matchbox-window-+-matchbox-keyboa
|-ssh-agent
`-zhone
Mamy Xy, mamy dzwięk, mamy sterowanie zasilaniem (jak na razie częściowe), można dzwonić i odbierać rozmowy, a nawet śledzić swoją pozycję przy pomocy GPS, słowem - telefon w pełnej krasie. A to wyjście komendy free:
total used free shared buffers cached Mem: 126204 91052 35152 0 1992 48968 -/+ buffers/cache: 40092 86112 Swap: 0 0 0
40 MB przeznaczone na podstawowe usługi telefonu, to chyba całkiem niezły wynik, zwłaszcza że aż dwa razy tyle (86 MB) przeznaczone jest dla kolejnych aplikacji. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę bufory dyskowe - ale Linux potrafi zarządzać nimi dynamicznie, więc można wziąć dość duży margines na swoje własne programy, powiedzmy… 70 MB. W podlinkowanym pliku przedstawiam wynik ps aux, dla zainteresowanych zajętością pamięci przez poszczególne procesy.
Dla porównania pokażę jeszcze zajętość pamięci z najstarszej dystrybucji którą mam zainstalowaną, czyli Om 2007.2. Na początek, zwyczajowo, pstree:
-sh: pstree: not found
Nie ma. :-) w tej dystrybucji (i innych korzystających z systemu pakietów opkg nie ma dość dużo narzędzi - albo nie zostały spakowane, albo nie mam odpowiednich repozytoriów… Posłużę się zatem ps auxwf i małą obróbką w vim:
init [5]
udevd –daemon
/sbin/portmap
/usr/sbin/dropbear
\_ -sh
\_ ps auxwf
\_ vim -
/usr/sbin/apmd
/usr/bin/dbus-daemon –system
/usr/sbin/hald
\_ hald-runner
\_ hald-addon-keyboard: listening on /dev/input/event0 [4]
/sbin/syslogd
/sbin/klogd
avahi-daemon
/sbin/hcid
/usr/sbin/gsmd
/usr/bin/pulseaudio
xinit /etc/X11/Xsession
\_ /usr/bin/Xglamo
\_ /bin/sh /etc/X11/Xsession
\_ run-parts /etc/X11/Xsession.d
\_ neod
\_ openmoko-today
\_ phone-kit
\_ matchbox-window-manager
\_ matchbox-panel-2
/sbin/getty 115200 ttySAC2
/sbin/getty 38400 tty1
/usr/bin/dbus-daemon
/usr/libexec/gconfd-2
/usr/bin/settings-daemon
matchbox-keyboard -d
/usr/libexec/e-calendar-factory
/usr/libexec/e-addressbook-factory
/usr/libexec/notification-daemon
Jest tutaj trochę więcej procesów, poza tym Om 2007.2 jest oparte na GTK2 i jest wyraźnie wolniejsze w obsłudze od nowszych dystrybucji na tą platformę. A jak wygląda zajętość pamięci? Oto wyjście free:
total used free shared buffers cached Mem: 126292 94120 32172 0 400 57868 -/+ buffers/cache: 35852 90440 Swap: 0 0 0
5 MB mniej niż Debian z FSO (trochę gorszy wynik, jeśli liczyć większy cache dysku) - starsza wersja oprogramowania zajmuje mniejszą ilość pamięci, ale w zamian za to ma gorszy czas reakcji na działania użytkownika (oczywiście GTK2 także robi swoje). Moim zdaniem szybsza reakcja aplikacji w zamian za większe użycie pamięci jest tego warta. Dla zainteresowanych, do podejrzenia wynik ps aux z zajętością pamięci poszczególnych procesów.
Jaki polski test odbyłby się bez słynnej fujarki? :-) Kod, który wykorzystałem pochodzi z prawdopodobnie pierwotnej wersji skryptu:
#!/bin/sh
export LC_ALL=C
echo `uptime|grep days|sed 's/.*up \([0-9]*\) day.*/\1\/10+/’; cat /proc/cpuinfo|grep MHz|awk ‘{print $4″/30 +”;}’; \
free|grep ‘^Mem’ |awk ‘{print $3″/1024/3+”}’; df -P -k -x nfs | grep -v 1k | awk ‘{if ($1 ~ “/dev/(scsi|sd)”){ s+= $2} s+= $2;} \
END {print s/1024/50″/15+70″;}’`|bc|sed ’s/\(.$\)/.\1cm/’
Jako że telefon jest dosyć często wyłączany i ma niski uptime, długość “fujarki” szybko rośnie - zwykle zaraz po starcie mam ok. 10,2 cm przy dysku Flash 2 GB.
To na razie tyle zabawy z FreeRunnerem, robi się już późno. W następnym odcinku opowiem Wam o oprogramowaniu dostępnym na ten telefon, różnych jego dystrybucjach i o społeczności.
Pytanie do zachromowanych: ile punktów LansRanku™ dostałbym, gdybym skompilował Google Chrome na Openmoko? :P
Póki co nie mam nawet jednego dzięki tej przeglądarce. Zabawę z nią skończyłem na inforlinuxjach ;] Zaraz, zaraz... Ołfak, dopadło i mnie...
Część z Was już pewnie wie, dla reszty będzie to nowina - kilka dni temu dotarł w moje ręce zamówiony telefon FIC Neo FreeRunner. Właśnie wracam pociągiem z urlopu i mam trochę czasu, więc nadszedł czas na recenzję.

Dla niezaznajomionych z tematem krótkie wprowadzenie. Projekt OpenMoko postawił sobie za cel utworzenie w pełni wolnego i opartego na zasadach Open Source telefonu komórkowego. Nie chodzi tu tylko o system operacyjny, w tym przypadku Linux, ale również platformę sprzętową, schematy urządzeń i wszystko, co jest potrzebne do jego produkcji. Oznacza to, że jeśli tylko posiadasz odpowiednie zasoby oraz fachowców, możesz sam taki telefon wyprodukować, dowolnie go zmieniając.
W tej chwili głównym sponsorem projektu OpenMoko oraz producentem opartych na nim telefonów jest tajwańska firma FIC. Pierwszym modelem telefonu był GTA01, znany też jako Neo1973, nazwany tak od roku w którym wykonane zostało pierwsze połączenie przy pomocy telefonu komórkowego. Był on przeznaczony dla wąskiej grupy deweloperów i nie miał kilku elementów, m. in. akcelerometrów. Na jego podstawie powstała druga wersja telefonu, GTA02, zwana także Neo FreeRunner, która jest przeznaczona dla szerszego grona odbiorców - programstów i zaawansowanych uźytkowników.
FrreeRunnera zamówiłem w drugiej kmulacji prowadzonej w serwisie Kumulator.pl, dostawcą po długiej debacie została firma MobileSolutions z Warszawy, która wzorowo wywiązała się ze zlecenia, polecam. w pudełku z telefonem dołączony był oczywiście kabel USB, zasilacz z trzema rodzajami końcówek - również na USB, pokrowiec, zestaw słuchawkowy, bateria, karta MicroSD 512 MB wraz z przejściówką SD oraz stylus.

Telefon jest trochę większy i cięższy od mojej Nokii E51. Obudowa jest wykonana z ogumowanego plastiku i dobrze leży w dłoni. Czytałem kilka opinii o brzydocie FreeRunnera, lecz nie zgadzam się - jest on po prostu trochę inny niż reszta. Poza tym projekt obudowy nie powstał dla OpenMoko - swego czasu FIC miała zaprojektować urządzenie dla jednego z producentów telefonów opartych na Windows Mobile. Po pewnym czasie, podobno z powodów finansowych kontrahent wycofał zamówienie a FIC został z gotowym projektem obudowy i formami do jej tworzenia. Ponieważ stworzenie takich form kosztuje dość duże pieniądze, postanowiono wykorzystać je w projekcie OpenMoko - oczywiście wnętrzności zostały zaprojektowane od zera.

Telefon jest przeznaczony do masowej produkcji (nie chodzi mi tu o masowego odbiorcę, lecz o dużo większą ilość sztuk w porównaniu z poprzednim modelem) i posiada dużo wbudowanych urządzeń - są tu dwa akcelerometry, układ Bluetooth, karta sieciowa WiFi oraz GSM (GPRS, brak EDGE lub 3G), port USB 1.1 z możliwością obsługi trybu hosta, wejście do zestawu słuchawkowego 2,5 mm oraz gniazdo do podłączenia zewnętrznej anteny GPS (FreeRunner posiada wbudowany moduł AGPS). W dolnej części obudowy znajdują się dwie kratki głośników, niestety tylko lewa kryje działający głośnik (poprzedni model miał dwa). Na obudowie znajdują się również podświetlane przyciski Power (prawy-dolny bok obudowy) oraz AUX (lewy-górny róg). Wewnątrz znajduje się komora baterii, łącze karty SIM oraz MicroSD. Brakuje trochę schowka na mały stylus (np. taki jak w Palmach) - wewnątrz obudowy jest na niego dość miejsca i są już osoby, które chcą robić mody obudów FR tworzące takie schowki.


Przyciski mają wyczuwalny skok i przyjemnie się je używa w lewej ręce (Power pod małym palcem, AUX pod kciukiem). Niestety jestem leworęczny i żeby skorzystać z Power, najwygodniej mi przełożyć telefon do drugej dłoni, co może trochę przeszkadzać w pracy, w zależności od tego jak często będzie potrzebny.

Trochę problemów sprawia mi otwieranie obudowy - jest zamykana na zatrzask i wymaga nieco siły przy otwieraniu, a nie chcę ryzykować złamania plastikowej tylniej klapki. To samo tyczy się dostępu do karty MicroSD - karta SIM jest trzymana przez łatwą do poluzowania metalową klapkę, umieszczona pod nią karta MicroSD wymaga jednak większej precyzji przy otwieraniu i istnieje ryzyko jej wyłamania.

Głośniki, zarówno “uszny”, jak i ten z boku budowy są donośne i mają dobrej jakości dźwięk (jak na komórkę). Nie testowałem jeszcze zestawu słuchawkowego, więc nie chcę się o nim wypowiadać. Mikrofon, umieszczony na dole obudowy na wewnętrznej powierzchni “łuku” jest tak czuły, że powoduje wywoływanie echa podczas rozmowy, co jest w tej chwili jedną z największych bolączek użytkowników; trwają prace nad znalezieniem odpowiednich ustawień miksera dla rozmowy telefonicznej, aby wyeliminować echo zachowując dobrą słyszalność po obydwu stronach połączenia.

Ekran FreeRunnera o przekątnej 2,8 cala ma rozdzielczość 480×640 pikseli przy 16-bitowej palecie kolorów i jest ekranem dotykowym, bez obsługi multi-touch. Istnieje możliwość programowej regulacji jego jasności. Bardzo dobrze wypada w normalnym świetle dziennym i w pomieszczeniach, niestety w pełnym słońcu ledwo co widać, nawet przy pełnej jasności. Kalibracja powierzchni dotykowej jest znakomita i przy pewnej wprawie można korzystaś przy pomocy stylusa z bardzo małych elementów interfejsu z dużą precyzją. Dołączona folia nie jest zbyt dobrej jakości i szybko się rysuje - już po jednym dniu jej powierzchnia była mocno uszkodzona, będę musiał znaleźć jakiś zamiennik.
Dołączony stylus to właściwie cztery w jednym - stylus wraz z długopisem, wybierane przy pomocy przekręcania główki, oraz mała lampka (biały LED) wraz z wskaźnikiem laserowym umieszczone na drugim końcu, zasilane z małych wymiennych baterii i aktywowane umieszczonymi z boku obudowy przyciskami. Obudowa jest chyba aluminiowa (nie jestem znawcą metali) i jest dosyć ciężka, co przeszkadza w wygodnym użytkowaniu. Sytuacji nie poprawia fakt umieszczenia baterii w “tylniej” części stylusa co sprawia, że środek ciężkości jest przesunięty ku tyłowi i trzymanie go w wygodny do pracy sposób wymaga zwiększonego wysiłku, co potwierdza moja obolała dłoń - będę musiał poszukać zamiennika.

Bateria o pojemności 1200 mAh jest kompatybilna z podobnym modelem Nokii i posiada licznik Coulomba pozwalający dobrze określać oczekiwany czas pracy, który wynosi około 5 godzin w stanie aktywności. Przy używaniu suspendu telefon powinien wytrzymać ~30 godzin bez ładowania pozostając w stanie uśpienia. Są jeszcze problemy z przywracaniem FreeRunnera do pracy (np. nie ma dźwięku lub GPS nie pracuje poprawnie) ale rozwiązanie ich widać już na horyzoncie. Bateria podczas pracy odrobinkę się nagrzewa, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu FreeRunnera.

W opisywanym modelu system zasilania i ładowania baterii przez USB jest sterowany programowo przez system operacyjny. Z tego powodu w razie całkowitego wyczerpania baterii FreeRunner nie uruchomi się o własnych siłach nawet przy podłączonym zasilaczu (niektórym osobom udawało się dokonać tego o kilkunastu godzinach - bateia z wolna naładowała się na tyle, że można było uruchomić system, który przełączał USB w tryb szybkiego łdowania). Można to obejść wykorzystując zapasową baterię i podmieniając ją na pustą podczas pracy telefonu (przy podłączonym zasilaniu USB), jednak ja wolałbm po prostu dodatkowe gniazdo zasilacza. Pozostaje uważać na poziom naładowania baterii i pamiętać o podłączaniu telefonu w celu podładowania jej przy nadarzającej się okazji.
Skoro jesteśmy przy zasilaczu - jest on podłączany do gniazda USB i ma wbudowaną wtyczkę “amerykańską”, na którą nakłada się dwie wymienne przejściówki, systemu UK oraz europejskiego. Dołączony do zestawu kabel USB ma ~1 metr długości i pozwala na podłączenie do komputera - sam FreeRunner posiada gniazdo MiniUSB które może pracować w trybie hosta, co pozwala na podłączenie do telefonu innych urządzeń, np. klawiatur lub dysków Flash (trzeba tylko w razie potrzeby zorganizować sobie odpowiednią przejściówkę).
Dołączony do zestawu pokrowiec ma logo OpenMoko i idealnie pasuje na telefon - niestety, uniemożliwia to bowiem umieszczenie wraz z telefonem stylusa (może bardzo cienki by się zmieścił), w środku znajduje się nawet specjalne miejsce dla stylusa, ale po włożeniu obydwu naraz i tak mieszają się ze sobą (pokrowiec jest zbyt miękki, gdyby był bardziej sztywny, lepiej by to wypadało). Całość zamykana jest na sznureczek z pętelką i zaczepem, brakuje mi jednak dobrego zapięcia na pasek, dlatego zamierzam poszukać czgoś zastępczego.

Podsumowując - Neo FreeRunner jest wykonany dość starannie, choć przydałoby się dodać to i owo. Jak na drugą wersję telefonu, przeznaczoną raczej dla zainteresowanych jego rozwojem osób jest całkiem nieźle, jednak na rynku masowym taki zestaw nie znalazłby zapewne zbyt wielu nabywców. Ale na to jest jeszcze czas, na razie można skupić się nad rozwojem oprogramowania i eliminowaniem błędów od strony software’owej.
To jest pierwsza część recenzji FreeRunnera, w następnej opiszę to, co znajduje się w środku - procesor, pamięć i resztę peryferiów. Wykonam też kilka testów aby sprawdzić jakie możliwości tkwią w tym telefonie.
Mam obecnie taki problem z OpenMoko - zmienił się proces włączania:
Ponieważ zbiegło się to z aktualizacją...
Po ponad tygodniowym obcowaniu z Neo Freerunerem jestem wstanie napisać krótką recenzję. Jadnak od razu zaznaczam, że dotyczy ona tylko wyłącznie stanu faktycznego na dzień pisania tego tekstu, gdyż zmiany w oprogramowaniu zachodzą tak szybko, że wymienione w tekście niedociągnięcia softu już jutro mogą nie występować...
Neo Freerunner dostarczany jest w gustownym czarnym pudełku, które opasane jest zieloną opaską z napisem Neo FreeRunner. Po otworzeniu zafoliowanego pudełka pierwsze co uderza to wielkość telefonu ;). Oglądając wszystkie fotki na necie można mieć wrażenie ze to duży telefon, jest jednak inaczej. Telefon jest umieszczony na takim wieczku, pod którym znajdują się inne akcesoria dostarczana przez producenta, czyli :
Telefon... jest boski :) Urządzenie posiada obudowę w kształcie jajka ;), w dolnej części znajduje się hmm jakby uchwyt, aby można było np. zawiesić na smyczy :) Kolor obudowy to głęboka czerń ;) Na fotkach tego nie widać, ale obudowa jest w większości na gumowana :) tak więc nie ślizga się w dłoni ani na śliskiej powierzchni. Telefon pewnie leży w dłoni. Po bokach mamy złącze minijack na zestaw słuchawkowy, złącze usb do ładownia, podłączania innych urządzeń oraz złącza zewnętrznej anteny GPS. Znajdują się też dwa przyciski Power oraz AUX, którymi aktywujemy różne funkcje, które opiszę później. Bateria mimo sporej pojemność zapewnia tylko 5-6 godzin działania bez włączone funkcji suspend. Nawet z włączoną ta funkcją czas trzymania na baterii nie powala, bo zwiększa się do raptem 8 godzin. Za taki stan rzeczy odpowiada oprogramowanie, a konkretniej kernel w którym nie zaimplementowano jeszcze odpowiednio tej funkcji. Jak donosi wiki.openmoko.org telefon docelowo ma trzymać na baterii ok. tygodnia czasu w trybie uśpienia. Jak na razie nie jest kolorowo...
2007.2. Obecnie na telefon Neo Freerunner istnieje kilka odmian oprogramowania. Najstabilniejsze i dostarczane fabrycznie 2007.2 oparte o bibliotekę GTK+ przypomina Gnome z desktopów :) Zaleta oprogramowania jest duża ilość programów typy PIM czyli kalendarz, lista zadań, kontakty. Praktycznie soft umożliwia wykonywanie podstawowych funkcji jak telefonowanie, wysyłanie smsów, przeglądanie www, kontaktowanie się za pomocą komunikatora Pidgin. Nie zapomniano o oprogramowanie do nawigacji GPS. Dzięki tangogps możemy podróżować po nie znanych miastach z użyciem map OSM lub GoogleMap, ale tylko po warunkiem, że mamy dostęp do Internetu ;). Lepiej pod tym względem wypada Navit, który daje możliwość wgrania map OSM w postaci obrazu, naprawdę przydatny program. Do łączenia się z sieciami WiFi możemy używać Wifi-Radar (skompilowany przez hiciu- dzięki). Programy wyszukuje sieci, pokazuje jakie jest kodowanie, umożliwia podłączenie się do takie sieci. Tyle zalet oprogramowania 2007.2. W tej odmianie softu brakuje absolutnie jakiegokolwiek konfiguratora, ustawiania profili, dzwonków itp. opcji które w „normalnym” telefonie komórkowym to podstawa. Wszystko da się jednak zrobić z konsoli, co dla wprawionego usera linuksa nie stanowi problemu zrobić skróty do menu.

Więcej fotek pod adresem
Qtopia
Zrzuty ekranu -> pod adresem
Po ponad tygodniowym obcowaniu z Neo Freerunerem jestem wstanie napisać krótką recenzję. Jadnak od razu zaznaczam, że dotyczy ona tylko wyłącznie stanu faktycznego na dzień pisania tego tekstu, gdyż zmiany w oprogramowaniu zachodzą tak szybko, że wymienione w tekście niedociągnięcia softu już jutro mogą nie występować...
Neo Freerunner dostarczany jest w gustownym czarnym pudełku, które opasane jest zieloną opaską z napisem Neo FreeRunner. Po otworzeniu zafoliowanego pudełka pierwsze co uderza to wielkość telefonu ;). Oglądając wszystkie fotki na necie można mieć wrażenie ze to duży telefon, jest jednak inaczej. Telefon jest umieszczony na takim wieczku, pod którym znajdują się inne akcesoria dostarczana przez producenta, czyli :
Telefon... jest boski :) Urządzenie posiada obudowę w kształcie jajka ;), w dolnej części znajduje się hmm jakby uchwyt, aby można było np. zawiesić na smyczy :) Kolor obudowy to głęboka czerń ;) Na fotkach tego nie widać, ale obudowa jest w większości na gumowana :) tak więc nie ślizga się w dłoni ani na śliskiej powierzchni. Telefon pewnie leży w dłoni. Po bokach mamy złącze minijack na zestaw słuchawkowy, złącze usb do ładownia, podłączania innych urządzeń oraz złącza zewnętrznej anteny GPS. Znajdują się też dwa przyciski Power oraz AUX, którymi aktywujemy różne funkcje, które opiszę później. Bateria mimo sporej pojemność zapewnia tylko 5-6 godzin działania bez włączone funkcji suspend. Nawet z włączoną ta funkcją czas trzymania na baterii nie powala, bo zwiększa się do raptem 8 godzin. Za taki stan rzeczy odpowiada oprogramowanie, a konkretniej kernel w którym nie zaimplementowano jeszcze odpowiednio tej funkcji. Jak donosi wiki.openmoko.org telefon docelowo ma trzymać na baterii ok. tygodnia czasu w trybie uśpienia. Jak na razie nie jest kolorowo...
2007.2. Obecnie na telefon Neo Freerunner istnieje kilka odmian oprogramowania. Najstabilniejsze i dostarczane fabrycznie 2007.2 oparte o bibliotekę GTK+ przypomina Gnome z desktopów :) Zaleta oprogramowania jest duża ilość programów typy PIM czyli kalendarz, lista zadań, kontakty. Praktycznie soft umożliwia wykonywanie podstawowych funkcji jak telefonowanie, wysyłanie smsów, przeglądanie www, kontaktowanie się za pomocą komunikatora Pidgin. Nie zapomniano o oprogramowanie do nawigacji GPS. Dzięki tangogps możemy podróżować po nie znanych miastach z użyciem map OSM lub GoogleMap, ale tylko po warunkiem, że mamy dostęp do Internetu ;). Lepiej pod tym względem wypada Navit, który daje możliwość wgrania map OSM w postaci obrazu, naprawdę przydatny program. Do łączenia się z sieciami WiFi możemy używać Wifi-Radar (skompilowany przez hiciu- dzięki). Programy wyszukuje sieci, pokazuje jakie jest kodowanie, umożliwia podłączenie się do takie sieci. Tyle zalet oprogramowania 2007.2. W tej odmianie softu brakuje absolutnie jakiegokolwiek konfiguratora, ustawiania profili, dzwonków itp. opcji które w „normalnym” telefonie komórkowym to podstawa. Wszystko da się jednak zrobić z konsoli, co dla wprawionego usera linuksa nie stanowi problemu zrobić skróty do menu.

Więcej fotek pod adresem
Qtopia
Zrzuty ekranu -> pod adresem
Po długich oczekiwaniach... już jest! Neo FreeRunner w moich łapcach :] Od razu zabrałem się za flashowanie (na początek ASU) ;] Więcej już wkrótce :)
... a nie chce mi się ręcznie dodawać:
W piątek ok. 16.20 puka do drzwi kurier DHLa i wręcza mi paczkę, oczywiście z Neo Freerunnerem...
CDN...
...z dnia dzisiejszego. Czas akcji: godziny 12-14.
(14:41:07) dos1: ja pierdole...
(14:41:12) qermit: ?
(14:41:22) soltys: dos1: nie ma?
(14:42:12) dos1: "Biura DHL Express"
(14:42:21) ArteK: dos1: lepiej nie pierdol ;)
(14:42:35) dos1:...
Muszę przeportować kontakty na OpenMoko. Niby mam już je w formacie vCard ale dzięki metodzie importu mam je trochę niespójne. Czy ktoś zna dobry program pod Gnome do edycji vCard?
Dzisiaj pewnie będziemy siedzieć pół nocy, aby przepakować telefony, wystawić gwarancje, rachunki, faktury itp… DHL dowozi 99% paczek na drugi dzień roboczy, więc jak ktoś nie dostanie telefonu do piątku do godz. 18, to proszę o maila z...
Od wczoraj mam styczność z OpenMoko ;). Niestety software nie jest jeszcze dopracowany:
Dostałem nareszcie OpenMoko w swoje ręcę. Zaczynam zabawę :D
Dostałem nareszcie OpenMoko w swoje ręcę. Zaczynam zabawę :D
Dzięki serwisowi kumulator.pl udało się zamówić pierwsze sztuki Neo Freerunera, o którym już pisałem na tym blogu. Pierwsza kumulacja trwała dwa tygodnie i zakończyła się 3 lipca. Udało się znaleźć dystrybutora na Polskę, została nim firma, która dopiero zaczyna w Polsce działalność – MobileSolutions. Łącznie zostało zamówionych 55 telefonów, część kupujących wyraziła chęć kupna DebugBoard'a. Jest to płyta która umożliwia wykonywanie różnych zaawansowanych „operacji” na Neo Freerunerze np. wgrywanie bootloadera.
W chwili pisania posta paczka jest już w Polsce i przebywa w Urzędzie Celnym w Warszawie. Nie wiadomo, kiedy zostanie oclona i przekazana MobileSolution, którzy roześlą telefony do odbiorców. Miejmy nadzieję, że szybko
W miedzy czasie czekania na telefon postał Polski kanał IRC o Openmoko - #openmoko.pl na serwerze irc.freenode.net:6667. Również dobra wiadomość dla przyszłych nabywców Neo Freerunera, na wiki openmoko.org został przetłumaczony instruktaż jak zacząc z Freerunnerem.
Ostateczna cena FreeRunnera: 1062,00 zł wraz ze wszystkimi kosztami przesyłki. Gwarancja 1 rok, rękojmia 2 lata - udzielane przez polską firmę. Kto nie kópił, ten tromba, ó!...
Developerzy OpenMoko faktycznie chyba pracują 24h/doba gdyż ostatnio nagle okazało się, że FreeRunner działa, wyprodukowali go całą masę i, że go sprzedają. Zebrała się już całkiem duża grupka chętnych na niego, i dzięki negocjacjom kumulator.pl już niedługo powinien trafić w łapki wszystkich zainteresowanych.
W sieci pojawia się już powoli coraz więcej recenzji FR. Dos na przykład napisał recenzję OpenMoko opierając się na emulacji obrazu pod Qemu. Ja tymczasem zastanawiam się czego tak naprawdę oczekuję od FreeRunnera i OpenMoko.
Stabilność działania.
Żeby jakiekolwiek mówienie o tym telefonie miało sens, musi on działać. Jak dotychczas jestem użytkownikiem palma Treo 650. Przez pewien czas, telefon ten miał tendencję do restartowania się gdy dzwonił numer którego nie miałem w książce adresowej. Lub też czasem gdy wybierałem numer z książki adresowej i dokonywałem połączenia łączyłem się z zupełnie inną osobą. Telefon działa cały czas znakomicie i świetnie spisuje się jako PDA, ale te błędy były nie tylko denerwujące ale i bardzo przeszkadzające.
Dobry jako PDA
Na swoim Treo mam zainstalowaną jakąś wersję DateBook. Programik ten łączy w sobie kalendarz i listę rzeczy do zrobienia. Jest niesamowicie wygodny i intuicyjny. Praktycznie każdą rzecz którą muszę zrobić zapisuję w palmie przy użyciu tego softu. Takiej samej użyteczności oczekuję od softu OM.
Skoro to Linux to może normalna praca?
Może i strasznie kombinuję ale marzy mi się coś takiego: Oddaję sprawozdanie na laboratoria. Okazuje się, że są w nim błędy. Wtedy biorę FR do ręki, odpalam Maximę, źródła LaTeX, gnuplota, i co tam jeszcze w danym momencie potrzebuję. Poprawiam co trzeba, kompiluję źródła LaTeX, przerzucam wyjściowego pdf’a na kartę, tą wsadzam do czytnika na USB, z niego drukuję w punkcie ksero i wracam z poprawioną wersją. Szybko i sprawnie kiedy jest potrzeba
VoIP + IM
Z tego co się orientuję nie ma jeszcze takiego softu zaprojektowanego specjalnie dla OpenMoko. Jest niby Tumay ale na dzień dzisiejszy nic o nim nie wiadomo.
Gry?
Według mnie hiciorem była by gra Battle For Wesnoth. Kiedyś Grzywacz zajmował się portowaniem wesnoth na GP2X ale z tego co widzę to projekt ten umarł. A przydała by się jakaś fajna gierka na FR, bo saper póki co nie powala
Coś jeszcze?
Cóż jeszcze według mnie powinno się pojawić na FR? Sądzę, że funkcja “friends” wraz z tangoGPS była by niezłą gratką. Można by wtedy pograć w Trona na mieście
.
Tak szczeże mówiąc, to jeśli portowanie/dostosowywanie softu do FreeRunnera nie jest bardzo trudne, sądzę, że już w wkrtótce będzeimy mieć do wyboru całą masę wolnego oprogramowania. Wtedy każdy użytkownik FR będzie mógł wybierać do woli i korzystać ze stwoich ulubionych aplikcji
. Kluczowe jest jednak dostarczenie solidnie działającej podstawki która jest funkcjonalna i sprawnie działająca. A o tym przekonam się już niedługo
.

Dzisiaj spotkała mnie bardzo miła niespodzianka - dzisiejszy build gałęzi OpenMoko, nazwanej ASU, postanowił odpalać się również na Neo1973 (wcześniejsze buildy były za duże i zwyczajnie nie mieściły się w pamięci pierwszego Neo, gdyż ASU...
Na Kumulatorze została założona kumulacja Neo FreeRunnera. Oznacza to mniej więcej tyle, że można złożyć już ofertę wspólnego kupna
Jak zapewne łatwo zauważyć, z całych sił kibicuję projektowi OpenMoko, ale czy tylko ja uważam, że ich nowa strona jest troszkę nieudana?...
Właśnie wczoraj wydano pierwszą "migawkę" dystrybucji, która ma zadządzać telefonem Freerunner. Jest to całkowicie nowy system opary o Qtopie oraz Enlightenment. Takich migawek ma być sporo, o czym informuje oficjalna strona. Milestone v1 jest narazie bardzo uboga w funkcje, gdyż wspiera narazie tylko proste wydzwanianie i odbieranie rozmów. Jednak na premiere Freerunnera(tj, 4 lipca) planuje się kolejne wydanie firmware, którę już bedzie znacznie lepsze( jednak nadal zabraknie np. SMSowania ;)
EDIT: 15.07.2008 - brak narazie jakichkolwiek informacji na temat Milestone 2 :/
Tak ma wygladac docelowo nowy firmware Openmoko.
...i panie też jeśli chcą, co by poprawności stało się za dość ;)
Przeglądając listę community OpenMoko natrafiłem na bardzo ciekawy link. Pojawiły się osoby, które chciałyby do czegoś...
Czym jest Neo FreeRunner? Jest to telefon. Dość specyficzny telefon. Jest to pierwszy w pełni wolny (otwarty, jak kto woli) telefon.
Wolny telefon? Co to oznacza?
Oprogramowanie które będzie uruchamiane na tym telefonie ma spełniać wszystkie założenia idei FLOSS. Całość oprogramowania została zebrana w projekcie o nazwie OpenMoko.
Ok, czyli jak to wygląda w praktyce?
Pierwszy telefon zaprojektowany do współpracy z platformą OpenMoko został wyprodukowany na początku 2007 roku. Nazywał się Neo1973 i był telefonem przeznaczonym wyłącznie dla developerów. Był czymś w rodzaju zabawki mającej na celu ściągnięcie do projektu jak największej ilości geeków oraz miał także pokazać, że jednak się da coś takiego wyprodukować
.
Kolejnym krokiem w tworzeniu mobilnej rewolucji jest telefon Neo FreeRunner. Tym razem telefon ten jest przeznaczony dla użytkownika końcowego, czyli Jana Kowalskiego.
Powiedz kotku co masz w środku czyli specyfikacja techniczna FreeRunner’a:
Gdzie tkwi haczyk?
Według planów producenta telefon ten miał być dostępny już w zeszłym roku. Niestety z biegiem czasu premiera jest przesuwana raz po raz. Według ostatnich zapowiedzi telefon ma być dostępny w sprzedaży w lipcu. Jednak czytając recenzje wyprodukowanych wersji testowych i wpisy na blogach twórców OpenMoko jestem pełen obaw. Nie ma jeszcze w pełni działającego interfejsu użytkownika. Takie elementy jak lokalizacja GPS działa tylko jako podajnik suchych parametrów, w żaden sposób nie integrujący się z oprogramowaniem. Samo oprogramowanie na moje oko ma dopiero 25 % funkcjonalności standardowego PDA. Sam wygląd OpenMoko to mozaika posklejana z Qtopii + GTK+ + E17 i autorskiej improwizacji. Może to do czego dotarłem to stare wersje i recenzje, ale jeśli nie i developerzy nie pracują nad poprawą tego przez 24h na dobę to lipcowy termin albo zostanie przesunięty albo będzie dużą porażką. Jeśli wobec popularności np. iPhone, twórcy zdecydują się dostarczyć użytkownikowi końcowemu to co powstało do tej pory w związku z OpenMoko, mogą spodziewać się kłopotów. Nawet brzydkie ikonki i niewygodne menu mogą przeważyć na szali na niekorzyść OpenMoko.
Sam osobiście bardzo kibicuję projektowi OpenMoko i FreeRunner’owi. Kupię go jak tylko się pojawi oficjalnie w sprzedaży, nawet jeśli soft będzie działał w 50%. Mam tylko nadzieję, że projekt nie okaże się wcześniakiem i nie umrze po oficjalnym wyjściu na świat.
A jeśli Ty czytelniku jesteś zaintersowany kupnem FreeRunner’a, dołącz do nas. Jest już nas 27 osób

Najprawdopodobniej premiera Freerunnera, a co za tym idzie początek oficjalnej sprzedaży, nastąpi na początku lipca. Na liście mailingowej Steve podaje nawet konkretną datę - 4 lipca. Jak już wiadomo Freerunner ma kosztować $399, a przy zamówieniu 10paka - $369 na sztukę. Biorąc pod uwagę stan dolara na giełdzie walutowej jest to całkiem ciekawa oferta, ale nie koniecznie jeżeli dodamy to tego podatek VAT...
Dlatego od pewnego czasu pojawiają się europejscy dystrybutorzy, a jak wiadomo w Europie VATu nie ma, dolicza się tylko koszta wysyłki. Jak na razie pojawiły się trzy oferty: pulster.de (299 euro), trisoft.de (350 euro) oraz truebox.co.uk (272 funty wysyłka po adres UK). Kontaktowałem się z dystrybutorem truebox w celu dowiedzenia się jakie będą koszta wysyłki do Polski, i podali że cena może oscylować w okolicach 300L, a więc drogo. Najlepiej wypada pulster.de, gdyż za kwotę ok. 315 euro(doliczona wysyłka DHLem) możemy się cieszyć Freerunerem już kilka dni po premierze.
Na liście mailingowej community OpenMoko można znaleźć makietę nowego interfejsu opartego na Qtopii. Biorąc pod uwagę fakt, że ekran startowy...
Aby zakupić FreeRunnera bezpośrednio od producenta należy zebrać 10 osób. Dlatego powstała stronka na której zbierana jest potrzebna ilość osób. Przy zakupie 10 telefonów dostaje sie upust od producenta. Obecnie w przeliczeniu wynosi to 830zł + koszta wysyłki(narazie nie są znane). Cena zależna jest od kursu dolara. Obecnie jest 25 osób zainteresowanym kupnem Openmoko Freerunner.
Wiecej o telefonie: